– Zbieranie podpisów to duży wysiłek. Trzeba mieć rozbudowaną sieć wolontariuszy, chcących poświęcić swój czas. Jednak niekomfortowe jest to też dla osób składający podpis, bo muszą podać swój numer PESEL, a często odbywa się to np. podczas imprez masowych – opowiada Katarzyna Śliwa-Łobacz z komitetu inicjatywy obywatelskiej „Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt”. To jeden z najgłośniejszych projektów, które w ostatnich miesiącach wnieśli obywatele. Podpisało się pod nim pół miliona osób.
Czytaj więcej
Ponad 500 tys. osób złożyło podpis pod obywatelskim projektem ustawy „Stop Łańcuchom, Pseudohodow...
Zgodnie z prawem, by złożyć inicjatywę obywatelska, podpisów musi być co najmniej 100 tys., jednak na ich zbiórkę są tylko trzy miesiące, a członkowie komitetów często narzekają, że dotrzymanie terminu jest trudne. To może się jednak zmienić. Ministerstwo Cyfryzacji na poważnie rozważa wprowadzenie możliwości zbiórki drogą elektroniczną. Ta tradycyjna, papierowa, nadal byłaby dopuszczalna.
O elektroniczną zbiórkę zabiega rzecznik praw obywatelskich. W odpowiedzi na jego pismo padła deklaracja Ministerstwa Cyfryzacji
Tak wynika z odpowiedzi, jaką wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski skierował do rzecznika praw obywatelskich Marcina Wiącka, zabiegającego o wprowadzenie elektronicznej zbiórki. „Z uwagi na sygnalizowaną przez obywateli potrzebę reformy w tym zakresie, Minister Cyfryzacji rozważa ujęcie wyżej wymienionego działania w jednym z celów projektu Strategii Cyfryzacji Państwa” – napisał Standerski.