Kilka dni temu funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji zatrzymali byłego ministra obrony Dmitrija Bułgakowa. Od końca lat 90., piastując różne wysokie stanowiska w resorcie obrony, stał na czele zaopatrzenia armii rosyjskiej, dosłużył się najwyższego z możliwych stopni oficerskich w Rosji – generała armii. Ma też tytuł bohatera Rosji.
Dość powiedzieć, że dzisiaj w szeregach rosyjskich sił zbrojnych (nie licząc byłego ministra obrony Siergieja Szojgu i kilku szefów służb resortów siłowych) pozostało już tylko pięciu generałów armii. I jednym z nich jest Siergiej Surowikin, o którego losie po ubiegłorocznym buncie Jewgienija Prigożyna (z którym generał miał być blisko związany) niewiele wiadomo, poza tym, że odesłano go gdzieś do Afryki.