4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
– Przemysł motoryzacyjny od tylu dekad był na fali, że Niemcy nie chcieli wierzyć, iż nadchodzi jego koniec i trzeba szukać nowych rozwiązań – mówi Wolfgang Münchau. Na zdjęciu: pracownicy VW przed siedzibą koncernu podczas strajku ostrzegawczego przeciwko zwolnieniom w firmie; Wolfsburg, 9 grudnia 2024 r.
Plus Minus: „Kaput” – tytuł pana książki nie pozostawia złudzeń. Gospodarkę Niemiec czeka upadek.
Tu nie chodzi o gwałtowne załamanie. Raczej długotrwały, głęboki kryzys, na który Niemcy nie są przygotowane. Doprowadzi do dezindustrializacji kraju, czyli utraty największego atutu, jaki miała niemiecka gospodarka. Już teraz młodzi Niemcy nie chcą iść do szkół zawodowych, nie chcą być technikami, inżynierami. Nie chcą studiować chemii, elektrotechniki. Mowa o bardzo wymagających kierunkach, ale po ich ukończeniu pensje są marne w porównaniu z tym, co można zarobić, choćby będąc informatykiem. Słabość przemysłu przekłada się zaś na stan całej gospodarki. Panuje tu stagnacja, która zaczęła się jakieś pięć lat temu. W 2024 r. Niemcy odnotowały zerowy wzrost dochodu narodowego. Podobnie będzie w 2025 r., a w następnym może uda im się wypracować 0,5-proc. wzrost.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wszystko to wydaje się słowami ostatniego wspólnego języka, zrozumiałe dla każdej i każdego. A jego gramatyką je...
Różnorodne frakcje występujące w „Falloucie” są odzwierciedleniem lęków i nurtów obecnych w Stanach Zjednoczonyc...
Łukasz Warzecha: „Rozumiem, że pan marszałek wyłożył pieniądze z własnej kieszeni? Jestem doprawdy poruszony tak...
Każdy, kto przyczynia się do szerzenia niechęci czy nienawiści do Ukraińców, działa przeciwko Polsce.