4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Książki dają możliwość poruszania się bez barier czasowych i przestrzennych. Ostatnio odbyłam podróż w przeszłość za sprawą „Ostatniego” Maćka Bielawskiego, książki o moim pokoleniu, ale w wydaniu męskim. Stawia ona m.in. pytanie, kim staliśmy się w 20 lat po maturze i jak się nasze życia potoczyły względem planów i wyobrażeń. To rzecz wciągająca ze świetnymi postaciami, dowcipna i zaskakująca.
W ostatnim czasie wśród książek, na które zwróciłam uwagę, jest sporo zbiorów opowiadań. Poleciłabym książki dwójki Amerykanów: „Fugę” Lauren Groff oraz „Dzień wyzwolenia” George’a Saundersa. Ten drugi pisze w sposób zaskakujący, niekiedy absurdalny. Groff znam przede wszystkim jako powieściopisarkę. Obie książki czytałam z tym większą satysfakcją, że zwykle nie przepadam za krótkimi formami literackimi – jako czytelniczka potrzebuję dłuższego rozbiegu i czasu, by wejść w opowieść. To, co proponują Saunders i Groff, jest prozą na nasze czasy, gdzie przeczytanie jednego wspaniałego opowiadania daje wiele satysfakcji, a jednocześnie nie pozostawia wyrzutów sumienia, że człowiek nie ma więcej czasu na lekturę.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.