4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Przyjęcie”, Natasha Brown, przeł. Martyna Tomczak, Wydawnictwo Poznańskie
Same dobre recenzje, na okładce peany koleżanek po piórze („doskonała, odważna i zdumiewająca”) i porównania do Virginii Woolf i Zadie Smith. Dawaj więc czytać. Tym chętniej, że książeczka niedługa, 115 stron ze sporymi marginesami, więc jeśli powieść – to taka mini, proza średniometrażowa. Dodajmy, że to wydawniczy debiut z 2021 r. 33-letniej dziś Natashy Brown z Londynu.
Formalnie „Przyjęcie” faktycznie intryguje – to szereg epizodycznych narracji w pierwszej osobie, które dopiero bliżej końca układają się w fabułę. Mamy młodą ciemnoskórą bohaterkę, która pracuje w londyńskim City, gdzie zajmuje się m.in. dawaniem prelekcji o polityce inkluzywności firmy i walki z dyskryminacją. Paradoksalnie jej monologi wewnętrzne są naznaczone rasistowskim, oceniającym spojrzeniem innych. Choćby w pracy ze strony zaniedbanych dziadersów rzucających niegrzeczne, protekcjonalne uwagi, albo ochroniarzy na lotnisku.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.