4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Trafił pan do Polski w 1954 roku, razem z ojcem, radzieckim dyplomatą Nikołajem Ponomariowem. Jak do tego doszło?
Po ukończeniu Wyższej Szkoły Dyplomatycznej MSZ ZSRR mój ojciec miał jechać do Turcji. Nie pozwolił na to stan zdrowia mojej mamy. Gdy 5 marca 1953 roku zmarł Józef Stalin, tatę z grupą aktywistów partyjnych skierowano na dyżur do Domu Związków, w którym wystawiono trumnę i odbywało się pożegnanie. Tam spotkał Nikołaja Michajłowa, który tuż przed tym został mianowany na ambasadora w PRL. Znał go z pracy partyjnej i komsomolskiej w Moskwie. Zaprosił tatę do pracy w ambasadzie radzieckiej w Polsce. Tak rozpoczęła się polska epopeja w życiu naszej rodziny, która dla mojego ojca trwała od 1953 do 1981 roku. Dla mnie ciągnie się do dzisiaj. Tata tu przyjechał jako młody trzeci sekretarz, przeszedł wszystkie stopnie drabiny dyplomatycznej i zakończył karierę jako poseł nadzwyczajny i pełnomocny, konsul generalny ZSRR w Szczecinie.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.