4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Plus Minus: Właśnie minęło 15 lat od czasu, kiedy w roku 2000 zdobył pan z Polonią Warszawa mistrzostwo Polski. To był ten moment, kiedy pojawił się pomysł, aby został pan reprezentantem Polski?
Tak, myślę, że to musiało być wtedy. Graliśmy świetnie w lidze i ja też grałem bardzo dobrze. Zdobyliśmy mistrzostwo Polski, Puchar Polski, Superpuchar. Jerzy Engel, który pracował wcześniej w Polonii, został mniej więcej w tym samym czasie selekcjonerem kadry i oczywiście o mnie nie zapomniał.
Czuł pan, że jest pan w stanie grać na poziomie reprezentacyjnym?
Najpierw pomyślałem, że to żart, ale to się stało naprawdę. Kiedy zadzwonił do mnie trener Engel i zapytał, co o tym myślę, odpowiedziałem: „Pan nie mówi poważnie". Nigdy nie sądziłem, że jestem wystarczająco dobry, ale trener Engel przekonywał: „Jeśli chcesz, to jest możliwe". Na tym się wtedy skończyło. Ale po kilku tygodniach zaczęła się karuzela. Pojawiły się informacje w stylu „Emmanuel będzie grać dla Polski" i poszło.
Pewnie nie tylko pan pomyślał, że to żart.
Pewnie większość ludzi była o tym przekonana, bo nigdy wcześniej nic podobnego się nie zdarzyło. Wielu pytało: dlaczego? Po co? Przecież to jest przeciętny piłkarz. Ale teraz już wiadomo, że taki był scenariusz mojego życia, więc nikt nie mógł tego zmienić.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.