Spółka nie ma moralności - o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych

Lepszym reżimem odpowiedzialności dla podmiotów zbiorowych niż karny byłby karno-administracyjny. Ustawa, po uchwaleniu, nie powtórzyłaby losów swojej poprzedniczki.

Publikacja: 10.02.2019 00:01

Spółka nie ma moralności - o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych

Foto: Fotolia

Obok nowelizacji kodeksu karnego flagowym projektem rządu jest nowa ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Projekt ma stanowić reakcję na nieskuteczność obecnie obowiązującej ustawy.

Ta nieskuteczność nie budzi chyba żadnych wątpliwości. W uzasadnieniu do projektu nowej ustawy wskazano, że w 2017 r. do sądów wpłynęło 14 spraw, w 2016 – 25, w 2015 – 14, w 2014 – 31, a w 2013 – 26. Autorzy projektu stwierdzają, że stosowanie dotychczasowych przepisów wiązało się z nakładaniem kar stosunkowo łagodnych. Wiele wskazuje też na to, że ze środkami reakcji prawnej uregulowanymi w obecnej ustawie spotykały się głównie małe podmioty. Dużych przedsiębiorców naruszających prawo sankcje spotykały rzadziej. Celem autorów nowej ustawy stało się uczynienie jej efektywniejszą, pozwalającą skutecznie reagować na poważne nieprawidłowości towarzyszące działalności niektórych podmiotów zbiorowych, w tym zwłaszcza dużych korporacji.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Opinie Prawne
Pietryga: Składka zdrowotna. Test zdany, ale schody dopiero się zaczną
Opinie Prawne
Łukasz Guza: Konsultacje publiczne, czyli test dla demokracji
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Mowa nienawiści, czyli koniec z wymyślaniem mi od dziadersów
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Co łączy sprawę Cyby i adwokata od „trumny na kółkach”
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Opinie Prawne
Jacek Bilewicz: Pułapka jednolitego statusu prokuratora