W wielu miastach Polski nieomal jak grzyby po deszczu wyrastają koktajlbary. Czasami towarzyszą restauracji, czasami są samoistnymi barami. Znowu barmani tworzą własne tynktury, bawią się starymi recepturami i smakami z całego świata. Podobnie jak kucharze, pochylają się nad sezonowością i lokalnością produktów.
Skąd się wzięły koktajle? Legenda mówi, że po walce kogutów, kiedy właściciel zwycięskiego ptaka chciał zaprosić wszystkich do baru, okazało się, że nie ma wystarczającej ilości jednego alkoholu. Kreatywny barman wlał wszystkie alkohole do jednego naczynia i zamieszał zawartość piórami z ogona pokonanego koguta. Stad nazwa, od angielskich słów: „cock" (kogut) i „tail" (ogon), czyli dzisiejszy koktajl.