Rosyjscy tzw. blogerzy wojskowi piszą o dymisji Popowa, która pokazuje, że rosyjskie naczelne dowództwo wojskowe ignoruje opinie dowódców o sytuacji na froncie i zapomniało, że ich głównym priorytetem powinno być ratowanie życia własnych żołnierzy.
Jeden z rosyjskich korespondentów wojskowych (tą nazwą określa się dobrze poinformowanych rosyjskich blogerów wojskowych) przekonywał, że dymisja Popowa pokazuje poważny problem zarówno rosyjskiego przywództwa wojskowego, jak i cywilnego. Oskarżył przywódców cywilnych o rutynowe ignorowanie raportów z linii frontu oraz o brak odpowiedniej mobilizacji rosyjskiej bazy przemysłu obronnego do działań wojennych – informuje ISW.