Do 2050 r. 75 proc. ludzi będzie mieszkało w miastach. Szacuje się, że globalna populacja miast wzrasta o dwie osoby na sekundę. – Chociaż europejskie miasta uważane są za mniej głodne energii (energy-hungry) niż wysoko zindustrializowane metropolie USA czy Australii, to więcej ludzi oznacza więcej gospodarstw domowych i większe zużycie energii elektrycznej – mówi Agnieszka Nosal, dyrektor Oddziału Dystrybucji Grupy Kapitałowej PKP Energetyka. – Zmienia się tzw. profil zużycia energii. Wprawdzie stosujemy urządzenia energooszczędne, ale ich liczba wzrasta. Jeśli dodamy do tego rosnącą popularność elektromobilności (samochody, autobusy, a nawet środki transportu indywidualnego, takie jak hulajnogi i rowery), to widać, że energia staje się dobrem ekologicznym – stwierdza dyrektor PKP Energetyka.