Reklama

Kary więzienia dla dyrektorów szkół - projekt bez poparcia w Sejmie?

Bat na dyrektorów szkół, którzy nie podporządkują się kuratorom, może nie zyskać większości w Sejmie – ustaliła „Rz".
Przemysław Czarnek

Przemysław Czarnek

Foto: fot. Ministerstwo Edukacji i Nauki, Departament Informacji i Promocji

Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości nakładający karę więzienia na dyrektorów szkół i propozycje resortu edukacji wzmacniające rolę kuratorów oświaty mogą nie znaleźć sejmowej większości. Nawet w samej koalicji rządzącej.

– Porozumienie nie poprze dodatkowych sankcji karnych, ale i propozycjom resortu edukacji będzie się krytycznie przyglądać. Przeciwna jest też nie tylko Koalicja Obywatelska, PSL, Polska 2050 i Lewica, ale i przedstawiciele Konfederacji oraz nowe koło poselskie Wybór Polska.

– Zmiany oznaczają całkowitą centralizację oświaty – argumentuje Artur Dziambor, poseł Konfederacji.

– Będziemy głosować przeciwko dodatkowym sankcjom. Kodeks karny reguluje to wystarczająco – mówi poseł Zygmunt Girzyński z koła Wybór Polska. I dodaje, że większość rozwiązań dotyczących wzmocnienia roli kuratora oświaty idzie zbyt daleko. To rodzice powinni mieć większy wpływ na wychowanie swoich dzieci.

Czytaj także:

Reklama
Reklama

Karny bat na dyrektorów szkół - Ministerstwo chce wprowadzić nowe czyny zabronione

Rodzice głosują nogami

Wszystko wskazuje, że reformy serwowane uczniom i ich rodzicom przez ostatnie lata skutecznie zniechęcają ich do szkół państwowych. O ile w roku szkolnym 2013/2014 dzieci z niepublicznych podstawówek stanowiły 3 proc. wszystkich uczniów, o tyle w 2019/2020 było ich już przeszło 4,6 proc.

– W ostatnich latach liczba kandydatów do naszych szkół bardzo się zwiększyła. Trudno nie wiązać tego z ostatnią reformą systemu oświaty – mówi dr Krystyna Starczewska, twórczyni Zespołu Szkół Bednarska, członek Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej.

– Nasze szkoły bardzo dobrze poradziły sobie w czasie pandemii. Szybko wdrożyły edukację zdalną, a zajęcia były prowadzone na wysokim poziomie. Można też przypuszczać, że rodzice, którym nie odpowiada światopogląd obecnego kierownictwa resortu edukacji, zaczną poważnie myśleć o szkołach takich jak nasze – mówi Zygmunt Puchalski, prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego (STO).

Ale i szkoły niepubliczne mają zostać poddane większym wpływom ministerstwa. Jeśli kurator oświaty uzna, że nie zrealizowano w nich jego zaleceń, będzie mógł podjąć decyzję o wykreśleniu ich z ewidencji.

– Nie będzie do tego potrzebna akceptacja żadnego innego organu. A chodzi o decyzję, w efekcie której szkoła przestanie istnieć – zaznacza Puchalski.

Reklama
Reklama

Jak podkreślają przedstawiciele Ministerstwa Edukacji i Nauki, po zmianach dyrektorzy niepublicznych placówek nie unikną już nadzoru pedagogicznego. Jeśli nie będą odpowiadać na pisma z kuratorium, nie udostępnią mu dokumentacji lub po prostu nie wpuszczą do szkoły przedstawiciela kuratorium, muszą liczyć się z wykreśleniem z rejestru szkół.

Jak podkreśla rzecznik praw obywatelskich w swojej opinii do projektu, stawia to organ nadzoru na bardzo mocnej pozycji. Utrata statusu szkoły to kara niewspółmiernie dotkliwa.

– Kuratorzy mają i teraz uprawnienia nadzorcze. Do rzecznika praw obywatelskich nie wpływały zawiadomienia, że w stosunku do szkół niepublicznych są niewystarczające – mówi Mirosław Wróblewski, radca prawny, dyrektor zespołu prawa kostytucyjnego w biurze rzecznika praw obywatelskich. I dodaje, że zdarzały się problemy z wykonaniem zaleceń kuratorium, ale ze względu na ich ogólnikowość. Kurator nakazywał w nich np. zapewnić bezpieczeństwo uczniom.

Nawet resort edukacji w uzasadnieniu do projektu przyznaje, że „brak realizacji zaleceń przez dyrektorów szkół lub placówek oraz uniemożliwianie przeprowadzenia w szkole lub placówce niepublicznej czynności z zakresu nadzoru pedagogicznego nie jest częstym zjawiskiem".

Cenzura kuratora

Proponowane przepisy rodzą poważne konsekwencje dla organizacji pozarządowych. Kurator będzie mógł zablokować im prowadzenie zajęć w szkole.

– Brak zgody kuratora przesądzi o tym, że dane zajęcia się nie odbędą. Nie pomoże nawet sprzeciw uczniów, ich rodziców czy szkoły. Decyzja może być uznaniowa, oparta na nieostrych przesłankach. W ten sposób kurator może odmówić zgody organizacjom, których nie darzy sympatią. Organizacje bliższe kuratorowi nie będą napotykać takich trudności – zauważa Zygmunt Puchalski.

Reklama
Reklama

– Nasze szkoły współpracują z wieloma organizacjami społecznymi, zapraszamy też na spotkania z uczniami różne znane osoby. Nie wyobrażam sobie pytania każdorazowo kuratorium o zgodę na organizację takiego spotkania – mówi Krystyna Starczewska. I dodaje, że nie wierzy, że kurator mógłby po prostu wykreślić z rejestru którąkolwiek ze szkół z Zespołu Bednarska, choć proponowane przez ministerstwo zmiany w prawie oświatowym, likwidując całkowicie autonomię szkół, przywracają w szkolnictwie system autorytarny. W tym systemie cała władza należeć będzie do mianowanych przez ministra kuratorów.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama