Rząd chwali się wysokim wzrostem gospodarczym, który sięgnął 5 proc. Ale czy jesteśmy przygotowani na zawirowania na światowych rynkach?
Są dwa podstawowe bufory, które można zastosować w sytuacji zewnętrznego szoku, który spowodowałby wyraźne obniżenie dynamiki wzrostu w Polsce. Jeden z tych buforów to możliwość obniżenia stóp procentowych. My tego buforu nie mamy. Utrzymujemy je na niskim poziomie, a jednocześnie zapowiedzi NBP są takie, że może nawet do 2020 r. obecne stopy zostaną utrzymane. To stabilizuje oczekiwania inflacyjne i powoduje, że pieniądz jest tani, ale mimo to nie ma inwestycji prywatnych.