Nowoczesność może iść w parze z religijnością

prof. Krzysztof Koseła, socjolog religii z Uniwersytetu Warszawskiego

Publikacja: 24.02.2010 05:04

[b]Rz: To możliwe, by w tak wielu rodzinach chodziło się na wielkopostne nabożeństwa i kultywowało wielkopostne zwyczaje?[/b]

[b]prof. Krzysztof Koseła:[/b] Obrzędowość religijna w polskim społeczeństwie ma się dobrze. A zjawisko to jest niezmienne. W podobnych badaniach na temat praktyk wielkopostnych, które robił CBOS (ostatni raz w 2006 r.), wyniki były zbliżone.

[b]Od dawna wieszczy się laicyzację społeczeństwa.[/b]

Od zawsze wysuwano argumenty, że sekularyzacja zmiecie takie religijne zachowania. Ale te wyniki można zinterpretować następująco: nowoczesność może iść w parze z religijnością, z uprawianiem praktyk religijnych. Okazuje się, że sekularyzacja nie jest nieodłączną towarzyszką modernizacji. Polskie społeczeństwo się modernizuje i wciąż jest religijne.

[b]Wysoki odsetek osób kultywujących wielkopostne obyczaje zawdzięczamy starszej generacji Polaków czy także młodym?[/b]

Gdy młody człowiek opuszcza dom rodzinny, jego uznanie dla obrzędów religijnych spada. 20-latkowie mają do nich najbardziej sceptyczny stosunek. Nie jest jednak tak, że wszystko ignorują. Tym, czym żyje wspólnota, nasiąkają w procesie dorastania, starzenia się. Z kolei 50 – 70-latkowie wszystkie te obrzędy już rozumieją i potrafią docenić.

[wyimek]Kultywowanie wielkopostnych zwyczajów to rodzaj trwania życia religijnego, rodzaj pamięci religijnej i zarazem narodowej[/wyimek]

[b]Ale czy nie jest tak, że uczęszczanie na wielkopostne nabożeństwa czy poszczenie to dla Polaków tylko tradycja?[/b]

Nie da się ukryć, że tradycja odgrywa dużą rolę. Obrzęd święcenia pokarmów w Wielką Sobotę nie ma religijnego znaczenia, ale my odczytujemy go tak, jakby miał. Polacy chcą, aby śniadanie wielkanocne było uroczyste. Niektóre elementy tradycji nie mają uzasadnienia religijnego, są elementem rytuału, ale czy to źle, że jest tradycja? Ona tworzy z nas społeczność.

[b]Czy to jednak nie tylko przywiązanie do tradycji, która w domach była obecna od stuleci. Może sama wiara Polaków jest płytka?[/b]

Trudno uznać tak częste deklarowanie praktyk wielkopostnych za słabość religijności. Sam Jezus uczestniczył przecież w żydowskich praktykach religijnych. Obecność Polaków na nabożeństwach i kultywowanie wielkopostnych zwyczajów to rodzaj trwania życia religijnego, rodzaj pamięci religijnej i zarazem narodowej. Pamiętajmy, że nabożeństwo gorzkich żalów jest polskim nabożeństwem, nieznanym w innych krajach. Wiara jest społecznym wydarzeniem, a tradycje puste i pozbawione znaczenia religijnego są wypłukiwane.

[b]Duże uczestnictwo w wielkopostnych praktykach zaskakuje także dlatego, że wokół Wielkiego Postu nie ma takiego blichtru i komercji jak przy Bożym Narodzeniu. [/b]

Ale komercja się niespecjalnie Polakom podoba. Nie tylko chcą mieć eksplozję radości na Boże Narodzenie czy Wielkanoc i wesoły karnawał, ale także uważają, że potrzebne jest oczekiwanie adwentu oraz zadumany i smutny post.

[i]—rozmawiała Agnieszka Niewińska[/i]

[b]Rz: To możliwe, by w tak wielu rodzinach chodziło się na wielkopostne nabożeństwa i kultywowało wielkopostne zwyczaje?[/b]

[b]prof. Krzysztof Koseła:[/b] Obrzędowość religijna w polskim społeczeństwie ma się dobrze. A zjawisko to jest niezmienne. W podobnych badaniach na temat praktyk wielkopostnych, które robił CBOS (ostatni raz w 2006 r.), wyniki były zbliżone.

Pozostało jeszcze 86% artykułu
Wydarzenia
RZECZo...: powiedzieli nam
Materiał Promocyjny
Garden Point – Twój klucz do wymarzonego ogrodu
Wydarzenia
Czy Unia Europejska jest gotowa na prezydenturę Trumpa?
Wydarzenia
Bezczeszczono zwłoki w lasach katyńskich
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Materiał Promocyjny
GoWork.pl - praca to nie wszystko, co ma nam do zaoferowania!