Członkowie wspólnoty mieszkaniowej na Powiślu twierdzą, że hałas dobiegający z ogrodu przylegającego do kamienicy, w czasie, gdy przebywają w nim dzieci ze żłobka, zakłóca im spokój.
- Dzisiaj znowu obudziły mnie wrzaski dziatwy, które niosą się też po klatce. W załączeniu zdjęcie siatki pełnej pampersów, gówna. Wszedłem na klatkę i na dzień dobry uderzyła mnie fala smrodu - napisał Nergal w mailu do administracji. - Jeśli któryś z nas zacząłby hodować kozy, albo założył schronisko dla psów, sąsiedzi mieliby z tym problem - dodał.
Czytaj więcej
W Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku rozpoczął się proces odwoławczy lidera zespołu Behemoth Adama Nerg...
Właściciele żłobka - działającego w sieci franczyzowej - twierdzą, że dzieci były obecne w ogrodzie przez około dwie godziny dziennie (w godz. 11-13). Ogród dzierżawią na podstawie umowy zakupu mieszkania, w którym urządzili żłobek. Działa on legalnie. Jednak administracja podjęła decyzję o zamontowaniu barierki na patio, uniemożliwiającej dzieciom wychodzenie na zewnątrz na wspólną przestrzeń.
- Zastanawiam się, jakby wyglądała ta sytuacja, gdyby dotyczyło to dzieci z niepełnosprawnościami. Poziom dyskryminacji, z jakim się spotykamy, jest niepomierny. Gdzie znajdą miejsce te dzieci, jeśli tak je traktujemy? Najmłodsi są integralną częścią naszego społeczeństwa i mają prawo do beztroskiej zabawy — komentuje Aleksandra Kozera, CEO Wiosek, czyli placówek działających w ramach franczyzy The Village, która umożliwia otwarcie własnego miejsca opieki dla dzieci.