– Człowiek, który wydał mojego ojca, nazywał się Lempereur. Został skazany na śmierć in absentia. To wszystko, co o nim wiemy – mówi „Rz" Dominique Moisi, politolog żydowskiego pochodzenia i założyciel Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (IFRI).
Po 70 latach ta rodzinna tragedia ma jednak wreszcie szansę na wyjaśnienie. 8 maja tego roku, w 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej, 150 czołowych historyków zwróciło się do François Hollande'a o pełne otwarcie archiwów odnoszących się do jednego z najbardziej wstydliwych okresów historii Francji. Prezydent właśnie wydał na to zgodę: wejdzie w życie zaraz po nowym roku. Od tego momentu każdy Francuz będzie mógł swobodnie obejrzeć archiwa z okresu okupacji kraju oraz dokumenty sporządzone aż do 31 grudnia 1960 r., jeśli odnoszą się do czasów II wojny światowej.