Choć od ostatniego piątku gorącym politycznym tematem jest projekt zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który miałby zakończyć konflikt między dwoma grupami sędziów nominatów rządzących, to nie zasługuje on na rozważania prawne. Już to, że są dwie walczące ze sobą frakcje w Trybunale, wskazuje na upadek tej instytucji. Po zmianie władzy ta kwestia musi być kolejnym już przyczynkiem do decyzji o gruntownej przebudowie TK, nie wykluczając jego likwidacji. Zawłaszczanie Trybunału przez PiS od początku było motywowane politycznie. Obywatele i ich sprawy zeszły w optyce rządzących na daleki plan.