Okazja dla każdego inwestora może oznaczać coś innego. Wszystko zależy od celu inwestycji – tłumaczy Leszek A. Hardek, ekspert Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości (PFRN). – Umownie można przyjąć, że cena poniżej 20 proc. wartości jest już okazją. Wielu uważa jednak, że okazją nie jest – zastrzega.
Po podwyżkach stóp procentowych, które w skrajnych przypadkach podwoiły raty kredytów, część klientów oczekiwała wysypu zakredytowanych nieruchomości. Tymczasem, jak mówi Leszek A. Hardek, okazyjnych ofert brakuje. – Trzeba się sporo napracować, żeby coś znaleźć. Wzrostu podaży mieszkań kupionych na kredyt nie widać – mówi ekspert PFRN. – Pojawia się za to więcej ofert niewykończonych czy nowo wybudowanych domów.