Reklama
Rozwiń
Reklama

Dokąd płynie węgorz

Najnowsza technika ma pomóc w rozwiązaniu zagadki wędrówek i rozrodu tych niezwykłych ryb.

Aktualizacja: 26.12.2013 19:10 Publikacja: 26.12.2013 17:36

Większą część życia węgorze spędzają w słodkich wodach jezior i rzek.

Większą część życia węgorze spędzają w słodkich wodach jezior i rzek.

Foto: 123RF

Węgorz europejski jest doskonale znany z naszych stołów. Wędzony, czy smażony — jego kształt ciała i smak mięsa są charakterystyczne i bardzo cenione. Tym dziwniejsze jest to, że o cyklu życiowym tych ryb wiemy tak mało. Chcą to zmienić naukowcy z GEOMAR Centrum Badań Oceanograficznych Helmholtza, którzy sprawdzają w jaki sposób układ prądów morskich i wiatrów nad Atlantykiem wpływa na liczebność populacji tych ryb.

Wiadomo, że większą część życia dorosłe węgorze spędzają w słodkowodnych zbiornikach i rzekach naszego kontynentu (oraz u wybrzeży Atlantyku i mórz Europy). Ale w celu rozrodu węgorze udają się w długą wędrówkę. Od lata do jesieni zaczynają podróż w kierunku Morza Sargassowego (część Oceanu Atlantyckiego). Po kilkumiesięcznym maratonie pływackim i pokonaniu kilku tysięcy kilometrów docierają na miejsce. Tarło odbywa się na głębokości około tysiąca metrów. Dorosłe osobniki giną, a młode larwy unoszone Golfsztromem po dwóch latach docierają do Europy. Następnie wędrują w górę rzek, rosną i zamieszkują swoje ulubione muliste, porośnięte roślinnością jeziora. Jeżeli nie trafią na talerz, same rozpoczną wędrówkę do Morza Sargassowego.

- Ponieważ ich obserwacja w Morzu Sargassowym jest bardzo utrudniona, a dane zebrać trudno, niektóre szczegóły ich cyklu życiowego nadal pozostają tajemnicą — mówi Miguel Baltazar-Soares z GEOMAR. Kieruje on zespołem naukowców z Niemiec, Irlandii i Chile starających się dowiedzieć więcej o tym zagrożonym wyginięciem gatunku.

W swojej pracy badacze wykorzystali najnowszy model symulacji oceanu opracowany w Kilonii. Miał on początkowo służyć do analizowania zmian prądów oceanicznych na północnym Atlantyku w związku z topieniem się pokrywy lodowej Grenlandii. — Pozwala on na śledzenie efektów nawet niewielkich zmian, więc wpadliśmy na pomysł, żeby użyć go do symulacji migracji węgorzy — mówi Baltazar-Soares.

Symulację ustawiono na 45 lat (wprowadzono dane z 1960 roku, ostatnie obejmowały 2005 rok). 8 mln drobnych obiektów miało „udawać" larwy węgorzy (tzw. leptocefale) podróżujące w prądach oceanicznych w stronę Europy. Okazało się, że nawet drobne zmiany układu prądów i wiatrów mają ogromny wpływ na to, ile larw dociera po dwóch latach do Europy. Dane opracowane przez komputerową symulację porównano z rzeczywistymi — zbadaną liczebnością tych zwierząt w kolejnych latach. Pokrywały się, a zatem model był dokładny.

Reklama
Reklama

Badacze przekonali się także, że dorosłe węgorze wracają w celu rozrodu w dokładnie to samo miejsce Morza Sargassowego gdzie ich matki złożyły ikrę. — To całkiem nowe odkrycie. Dotąd uważaliśmy, że rozród w Atlantyku przebiega zupełnie niezależnie od miejsca pochodzenia dorosłych osobników — mówi Baltazar- Soares. — Ekspedycje naukowe będą musiały to zweryfikować.

- Teraz wiemy już, że nie tylko czynniki biologiczne, ale te [klimatyczne, oceanograficzne i genetyczne mają znaczenie dla utrzymania liczebności populacji tych ryb — podkreśla dr Christophe Eizaguirre z GEOMAR. — Nasze modele stają się coraz dokładniejsze, a to daje nam szansę na lepsze zrozumienie biologii morskich organizmów.

Być może jest w tym jakaś szansa dla węgorza. Populacja tego gatunku zmalała o ponad 90 proc. od lat 70-tych ubiegłego wieku. Naukowcy sądzą, że to skutek zanieczyszczenia wód, zbyt dużych połowów oraz inwazyjnych gatunków pasożytów.

Nauka
Jak alkohol wpływa na mózg? Naukowcy wyjaśniają, co dzieje się, gdy jesteśmy pijani
Nauka
Dzieci rodzą się z wyjątkową zdolnością. Puszczanie im muzyki ma sens
Nauka
Szympans jak dziecko? Eksperyment podważa przekonanie o wyjątkowości człowieka
Nauka
Materia, która rodzi się z „niczego”. Fizycy sprawdzili, co naprawdę kryje próżnia
Nauka
Naukowcy odkryli, jak mózg utrwala wspomnienia. Badania trwały 20 lat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama