Joe Biden odwiedził Izrael, by okazać solidarność USA ze swoim bliskowschodnim sojusznikiem, po ataku jaki 7 października przeprowadził Hamas. Biden podejmuje też działania, które mają przeciwdziałać przekształceniu się konfliktu Izraela z Hamasem w większą, regionalną wojnę. W tym celu USA skierowały m.in. w rejon wschodniego Morza Śródziemnego dwa lotniskowce i towarzyszące im okręty.
USA obawiają się, że wojna w Izraelu może rozszerzyć się na Liban, w którym działa Hezbollah już teraz ostrzeliwujący cele na granicy Izraela z Libanem (Izrael odpowiada atakami odwetowymi na pogranicze), a przede wszystkim, że włączy się do niego Iran, który wspiera zarówno Hamas, jak i Hezbollah.