– Chciałbym powiedzieć o tym, czego rzeczywiście brakuje na froncie. Nie mamy czego słuchać. Włączamy ukraińskie radio, a tam mnóstwo piosenek, które mocno podnoszą na duchu. My nic podobnego nie mamy. Armia walczy nie tylko w ciemno, ale i z gołą duszą. To przykre. Jest Julia Czeczerina (rosyjska piosenkarka – red.) i inni świetni wykonawcy, którzy jeżdżą na front. Ale to są prywatne inicjatywy, a potrzebujemy zmasowanej ofensywy kulturalnej – apelował kilka dni temu, stojąc o kulach przy ambonie w Dumie, Siemion Piegow, rosyjski korespondent wojskowy i zarazem jeden z czołowych propagandystów trwającej od dziewięciu miesięcy wojny.