Indie wyraźnie przyciągały w ostatnich tygodniach uwagę świata. Pod koniec sierpnia udało im się umieścić na powierzchni Księżyca, w pobliżu bieguna południowego, swój lądownik Chandrayaan-3. W zeszłym tygodniu były zaś gospodarzem szczytu G20. Co prawda na obrady G20 do New Delhi nie wybrał się chiński premier Xi Jinping, ale to tylko pozwoliło indyjskiemu premierowi Narendrze Modiemu mocniej się promować. Wspólnie z Ursulą von der Leyen, przewodniczącą Komisji Europejskiej, ogłosił on projekt stworzenia korytarza transportowego łączącego Indie z Bliskim Wschodem oraz Europą. Mają brać w nim udział m.in. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Izrael oraz UE. Popierają go Amerykanie, a prezydent USA Joe Biden nazwał go „naprawdę wielką sprawą”.