Przez ostatnie tygodnie resort edukacji pracował nad przepisami, które – zgodnie z zapowiedziami z czasu kampanii wyborczej – zniosą tak zwane prace domowe w szkołach podstawowych. MEN tłumaczyło, że potrzebne jest uregulowanie kwestii prac domowych w związku z nadmiernym obciążaniem uczniów szkół podstawowych dla dzieci i młodzieży. Dodatkowo dążono do rezygnacji z wliczania do średniej ocen rocznych lub końcowych ocen klasyfikacyjnych z zajęć religii i etyki, na które uczeń nie jest obowiązany uczęszczać (są one dobrowolne) i w związku z tym nieuzasadnione jest, aby roczna lub końcowa ocena klasyfikacyjna z tych zajęć miała wpływ na średnią uzyskanych ocen.