Reklama
Rozwiń
Reklama

KHW tworzy megakopalnię

Kopalnie Katowickiego Holdingu Węglowego – Mysłowice-Wesoła, Murcki i Staszic – mają być jednym silnym zakładem. To obniży koszty

Publikacja: 10.12.2009 02:00

W ciągu kilku lat zatrudnienie w megakopalni KHW mogłoby się zmniejszyć o jedną czwartą. Powodem był

W ciągu kilku lat zatrudnienie w megakopalni KHW mogłoby się zmniejszyć o jedną czwartą. Powodem byłyby przede wszystkim odejścia pracowników na emeryturę.

Foto: Rzeczpospolita

Połączenie kopalni zajmie holdingowi trzy – pięć lat. Najważniejszą inwestycją będzie pogłębienie szybu Bronisław do 1230 m – to wokół niego w megakopalni skupi się wydobycie z dzisiejszych trzech kopalń. Przedsięwzięcie pochłonie kilkaset milionów złotych, jednak pozwoli na dojście do kolejnych 550 mln ton węgla (dla porównania: to siedmioletnie wydobycie wszystkich kopalń w Polsce).

[wyimek]860 mln zł wynoszą tegoroczne nakłady holdingu na inwestycje [/wyimek]

Pierwszym krokiem jest połączenie kopalń Murcki i Staszic od 1 stycznia 2010 r. Po pogłębieniu szybu z pięciu kopalń KHW dziś (a 11 w 1993 r., gdy holding powstawał) zostaną dwie (plus stowarzyszona – Kazimierz-Juliusz), a może nawet jedna. Prezes KHW Stanisław Gajos nie wykluczył dołączenia później do tzw. megakopalni zakładu Wujek-Śląsk.

Po co to wszystko? – To pozwoli na wspólne wykorzystanie jednej infrastruktury dla wszystkich zakładów i obniżenie kosztów wydobycia – tłumaczy Gajos. Niższe mają być także koszty zatrudnienia (w KHW to 48 proc. wszystkich kosztów), bo w ciągu kilku lat załoga spółki ma się zmniejszyć nawet o 25 proc., do ok. 15 tys. ludzi. Gajos jednak uspokaja. – Będą to redukcje głównie przez odejścia ludzi na emeryturę, jednak nie wykluczamy także jakiejś liczby zwolnień.

Kopalnia Wieczorek natomiast, ostatnia w portfelu KHW, ma samodzielnie wykończyć ostatnie złoże w ciągu najbliższych lat. Co z jej załogą? – O swój los może być spokojna – zapewnia Gajos (zresztą były dyrektor Wieczorka). Dodaje, że KHW nie wyklucza stworzenia na bazie Wieczorka specjalistycznego przedsiębiorstwa robót górniczych, co mogłoby ograniczyć udział usług firm zewnętrznych dla holdingu.

Reklama
Reklama

Zmiany w KHW to ciąg dalszy przygotowań spółki do prywatyzacji. Gajos zapewnił, że działania zmierzające do IPO zostały tylko ograniczone z powodu złej sytuacji na rynkach finansowych, a nie wstrzymane. Jego zdaniem holding zadebiutuje na GPW w 2011 r. I to bez zakładanej wcześniej pre-IPO (emisji obligacji zamiennych na akcje) – bo to rekomendują doradcy prywatyzacyjni. Zgoda załogi na wejście na giełdę jest – górnicy powiedzieli „tak” w referendum w 2007 roku.

Jednak teraz priorytetem dla KHW jest realizacja programu emisji obligacji węglowych (spłacanych surowcem), która ma poprawić płynność finansową spółki. – Sprzedaliśmy już papiery za ok. 200 mln zł i mamy nadzieję do końca roku sfinalizować jeszcze transakcje za ok. 150 mln zł – powiedział Gajos. Wieloletni program zakłada pozyskanie z nich 900 mln zł, które KHW w całości chce przeznaczyć na inwestycje.

W rozmowie z „Rz” Stanisław Gajos powiedział, że sytuacja finansowa KHW się poprawia. Zadłużenie wynoszące jeszcze w sierpniu 600 mln zł udało się zredukować prawie o połowę.

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama