Po raz trzeci rząd nowelizuje ustawę o zmianie ustawy o narodowym spisie powszechnym ludności i mieszkań w 2021 r. Powodem są słabe wyniki Powszechnego Spisu Rolnego z 2020 r. – okazało się bowiem, że tylko ok. 20 proc. respondentów wypełniło kwestionariusz przez internet. Tzw. samospis miał być nie tylko tańszy (mniejsza liczba zatrudnionych rachmistrzów w gminach), ale i bezpieczniejszy z powodu pandemii.
Spis powszechny rozpoczyna się 1 kwietnia – miał się zakończyć przed wakacjami (30 czerwca). Rząd planował, że w zdecydowanej większości odbędzie się przez internet, a tylko w wyjątkowych sytuacjach, m.in. osoby ciężko chorej, niesamodzielnej lub nieposiadającej dostępu do komputera czy internetu, rachmistrze zbiorą dane przez telefon lub podczas osobistego wywiadu. Okazało się jednak, że Polacy, głównie mieszkańcy gmin wiejskich, nie chcą sami wypełniać formularza z pytaniami.