Wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksandr Gruszko stwierdził w środę, że pojawienie się stałej amerykańskiej bazy w Polsce „będzie zagrażało bezpieczeństwu Rosji". Zapowiedział też, że jeżeli taka decyzja w Białym Domu rzeczywiście zapadnie, Moskwa będzie musiała sięgnąć po „dodatkowe wojskowo-techniczne środki". Mówił też, że stała obecność Amerykanów w Polsce „zrujnuje" podpisane w 1997 roku w Paryżu porozumienie Rosji z NATO. Jest tam mowa o „nierozmieszczeniu dodatkowych znaczących sił wojskowych". Rosja swoją drogą zadeklarowała wtedy, że będzie przestrzegała tej zasady w europejskiej części kraju.