- Praca nad jej koncepcją trwały dwa lata. Biblię Maxima przygotowaliśmy z okazji 100-lecia Niepodległości Polski. Takiego wydawnictwa, łączącego elementy średniowieczne i współczesne, nigdy jeszcze nie było – mówi Anna Popek z Domu Emisyjnego Manuscriptum.
Obecnie monumentalna księgę można zobaczyć na trwających do 7 kwietnia 25 Targach Wydawców Katolickich w Arkadach Kubickiego w Warszawie.
Imponujące dzieło, ważące 10 kilogramów, ma wspaniała oprawę, uszlachetnioną kamieniami jubilerskimi i 24-karatowym złotem. Oprawę wydawnictwo wybrało na podstawie plebiscytu przeprowadzonego podczas ubiegłorocznych Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie. Zwiedzający je mogli dokonać wyboru miedzy dwiema propozycjami, przedstawionymi przez Dom Emisyjny. Jedna odwoływała się do średniowiecznej oprawy introligatorskiej przechowywanej we francuskim Narodowym Muzeum Wieków Średnich (Muzee de Cluny). A druga do ufundowanej w XIX wieku przez Fundację Czartoryskich dla Ewangeliarza Płockiego. Głosujący wybrali pierwszą. Wydawnictwo wykonało ją ręcznie na drewnie, tak jak robiono to w dawnych czasach
Biblia Maxima liczy ponad 150 kart ze specjalnego papieru – pergamenaty, imitującej pergamin. Tekst opiera się na XVI wiecznym przekładzie na język polski Jakuba Wujka. Ale krój czcionki stworzony został na podstawie analizy różnych krojów pisma w średniowieczu. Także piękne miniatury, kunsztownie pokryte 24-karatowym złotem, zdobiące wydawnictwo, odwołują się do średniowiecznego Ewangeliarza Ottona III oraz do Apokalipsy Bamberskiej, manuskryptu z XIII wieku.
Biblia Maxima zgodnie ze średniowiecznymi zasadami zawiera tylko Nowy Testament i Apokalipsę. Nawigację po niej ułatwiają tzw. Kanony Euzebiusza. W Średniowieczu łacińskie Biblie nie były podzielone na wersety ani na rozdziały. Odnalezienie podobnych fragmentów w księgach różnych Ewangelistów ułatwiały symbole, składające się na Kanony Euzebiusza. W polskojęzycznej wersji Dom Emisyjny zastosował ten sposób kodowania po raz pierwszy.