Reklama

Michał Kolanko: Nowy plan Morawieckiego

Premier i prezes PiS rozdali role do walki o kolejne kadencje.

Aktualizacja: 15.10.2020 05:57 Publikacja: 13.10.2020 18:34

Michał Kolanko: Nowy plan Morawieckiego

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Po rekonstrukcji rządu politycy i dziennikarze zadają sobie pytanie: Co z władzą będą teraz robić prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki? I jaki będzie sam PiS? Politycy partii rządzącej powtarzają te same formułki o zmianach w mediach i w sądownictwie. Wskazują na konieczność podziału Mazowsza. Ale w obliczu wyzwań globalnej pandemii, które widać silnie w ostatnich dniach, te pomysły schodzą na drugi plan. Wyborcy tandemu Kaczyński–Morawiecki zmieniali się już wcześniej, ale pandemia jest katalizatorem przyspieszenia.

Jak mówi Jacek Dukaj, pandemia zmieniła dekady w miesiące. Plan do 2023 roku i na kolejne kadencje musi być nowy. Jak zauważył w niedawnym wywiadzie dla OKO.press strateg Tomasz Karoń, Polska poprzez pandemię wkroczyła w XXI wiek, a politycy muszą w tej chwili sprostać nowym czasom i nowym wyzwaniom.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał w ubiegły piątek, podczas wystąpienia na gali Kongresu Polska Wielki Projekt, że świat ulega gwałtownej, radykalnej przebudowie, a pandemia była „gamechangerem” w jego historii, nawet jeśli są spory o to, jak sobie z nią radzić.

Morawiecki zaprezentował też szkic odpowiedzi, w tym przebudowy kapitalizmu i systemu gospodarczego jako takiego w trzech głównych sferach, jakimi są praca, środowisko naturalne i pieniądze. Morawiecki mówił o tym, że to solidarność ma być podstawą polityki gospodarczej i społecznej, krytykował czysto neoliberalne podejście.

Ten swoisty nowy plan Morawieckiego został pokazany bardzo ogólnie, ale PiS już teraz zaczyna go etapami realizować. Jak na przykład zmiana Polski powiatowej poprzez ustawę o ochronie zwierząt. W tym akurat przypadku Kaczyński ma wsparcie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.

Reklama
Reklama

Jednocześnie widać też, że w PiS kształtuje się podział ról. Morawiecki ma swoje plany modernizacyjne i inwestycyjne, a Jarosław Kaczyński „podciąga tabory” w twardym elektoracie oraz pilnuje koalicjantów. Zwłaszcza w sferze europejskiej ten podział ról zaczyna być czytelny, co pokazują np. bardzo ostre słowa prezesa PiS o Unii Europejskiej i potencjalnym wecie dla budżetu.

PiS chce bronić swojej politycznej tożsamości w oczach swojej politycznej bazy wyborczej, ale bez pieniędzy z unijnego planu odbudowy nie ma co liczyć na restart gospodarki w 2021 roku. To wszystko sprawia, że czasy są i będą naprawdę bardzo ciekawe.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama