Reklama
Rozwiń
Reklama

...taka straszna pustka

„Wasza ofiara nie pójdzie na marne”. To jeden z wpisów w księdze kondolencyjnej

Publikacja: 13.04.2010 04:47

Parlamentarzyści wszystkich klubów przynoszą do Sejmu wiązanki kwiatów. Przed gmachem składają je wa

Parlamentarzyści wszystkich klubów przynoszą do Sejmu wiązanki kwiatów. Przed gmachem składają je warszawiacy

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Czarno-białe zdjęcia: prezydenta Lecha Kaczyńskiego z małżonką, posłów i senatorów, którzy zginęli w sobotniej katastrofie rządowego tupolewa na lotnisku pod Smoleńskiem. I morze zniczy i kwiatów leżących na kwietniku opodal budynku Sejmu RP. Co chwila pojawiają się nowe.

Gromadzą się ludzie, zwykli przechodnie. Starszy, siwy mężczyzna przyklęka. – Większość z nich codziennie widziałem, mieszkam w pobliżu. Niektórzy mówili mi „dzień dobry”– opowiada łamiącym się głosem.

W gwarnych zazwyczaj pomieszczeniach Sejmu przejmująca cisza.

– W sobotę w klubie rozdzwoniły się telefony z pytaniami, czy na pewno Arkadiusz Rybicki, Sebastian Karpiniuk czy Grzegorz Dolniak wsiedli na pokład samolotu. Czy może inni posłowie byli na liście. Nie myśleliśmy o nich w kategoriach politycznych, ale jak o naszych kolegach – opowiada „Rz” poseł Michał Szczerba (PO).

Jowialny, skory do żartów i plotek poseł Andrzej Dera (PiS) z poszarzałą od smutku twarzą ściska dłoń składającego mu kondolencje Wacława Martyniuka (Lewica). – My doznaliśmy olbrzymiej straty, ale was wręcz rozbiło – mówi do Dery ze współczuciem polityk lewicy.

Reklama
Reklama

– Nie mogę dojść do siebie. To jak przerażający sen, z którego nie możemy się obudzić – mówi „Rz” poseł Dera. Choć od tragedii w Smoleńsku minęły już ponad dwie doby, ma łzy w oczach. – To jest ból, którego nie możemy ogarnąć. Dlatego proszę, bądźcie wyrozumiali, jeśli ktoś z nas powie coś nieprzemyślanego – apeluje do dziennikarzy.

– Myślimy nad tym, jak uczcić pamięć naszych posłów, którzy zginęli w katastrofie – wspomina Tomasz Kalita, rzecznik Lewicy. – Gdy media podały wiadomość o katastrofie, był szok i niedowierzanie. Dlaczego oni? Szmajdziński dzień wcześniej obchodził urodziny – dodaje.

W pomieszczeniach zajmowanych przez Klub PiS nie ma już obleganych zazwyczaj przez dziennikarzy Grażyny Gęsickiej, szefowej Klubu PiS, i Aleksandry Natalli-Świat. Ze słynnej „trójki aniołków” Jarosława Kaczyńskiego została tylko Joanna Kluzik-Rostkowska. Ona nie poleciała do Katynia.

Zapłakana Jolanta Szczypińska, wiceszefowa Klubu PiS: – Nic już nie będzie takie samo. Jest taka przerażająca pustka.

Jedyny obecny w Sejmie wczoraj poseł PSL Janusz Piechociński odmawia rozmowy z dziennikarzami.

W parlamencie straż marszałkowska trzyma wartę przy księgach kondolencyjnych. A w nich wpisy gości odwiedzających parlament: „Chcieliście złożyć hołd ofiarom, złożyliście ofiarę w hołdzie” – głosi jeden z nich. „Polsko, dlaczego zażądałaś tak wielkiej ofiary?” – można przeczytać w innym.

Reklama
Reklama

Dziś o 14 w Sejmie odbędzie się uroczyste zgromadzenie posłów i senatorów z udziałem władz państwowych, Jerzego Buzka, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, eurodeputowanych i rodzin ofiar. Klub Lewica wysłał pismo do marszałka Sejmu, by zaprosić wszystkich byłych premierów.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama