- Pamiętam naszą rozmowę sprzed wielu lat, Kiedy siedzieliśmy w prezydenckim pałacyku w Wiśle. W tej historycznej siedzibie głowy polskiego państwa ofiarowanej przez naród. Rozmawialiśmy o odpowiedzialności za sprawy państwa z jednej strony, ale z drugiej strony mówiliśmy też o woli służenia ojczyźnie, której jest w ludziach tak bardzo wiele i którą trzeba dobrze dla ojczyzny spożytkować. Że ludzie, którzy chcą ojczyźnie służyć, zasługują na to. By mogli śię zrealizować i by mogli pokazać, co potrafią. Pan generał realizował to przez kolejne lata przygarniając do siebie i rekrutując żołnierzy do Wojsk Obrony terytorialnej. Takich właśnie, którzy chcieli i chcą służyć ojczyźnie, którzy są jej oddani. Cieszę się, że pan generał należy do tych ludzi, którzy nie tylko chcą ojczyźnie służyć, ale którzy przede wszystkim także gotowi są w trudnych momentach brać na siebie odpowiedzialność za ważne, czy też wręcz najważniejsze sprawy związane. Z dbaniem o bezpieczeństwo ojczyzny. Z dbaniem o bezpieczeństwo obywateli. Ze służeniem Polsce. Z pełnym oddaniem i profesjonalizmem. Gratuluję panu generałowi tej nominacji. To jest stanowisko wielce odpowiedzialne. Szef Sztabu Generalnego to pierwszy żołnierz Rzeczypospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda.
Dziękuję panom ogromnie za ostatnie dni, kiedy trzeba było dosłownie w ciągu minut podejmować decyzję o ewakuacji, o ratowaniu naszych rodaków z Izraela - kontynuował prezydent.
- Podejmujecie najważniejsze stanowiska w polskiej, armii, a moment jest szczególny, moment jest wojenny. Moment jest bardzo trudny. Na Ukrainie wciąż moment jest bardzo trudny. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co się wydarzy na Bliskim Wschodzie - kontynuował.
- Ten czas jest trudny także przez to, że wyciągamy wnioski z działań, które do tej pory były realizowane. Wiemy o tym, że dzisiaj również ustrój polskiej armii, jej system dowodzenia i kierowania wymaga pewnych korekt, które wynikają z doświadczeń zdobytych w sytuacjach wojennych, które nas otaczają - dodał Duda.