Krwawe chmury nad Iranem

20 czerwca 2009 roku w centrum Teheranu zastrzelono 26-letnią Nedę Aghę Soltan. Była jedną z 80 ofiar czerwcowych protestów irańskiej opozycji, a jej śmierć nabrała symbolicznego wymiaru

Publikacja: 25.02.2010 16:38

Krwawe chmury nad Iranem

Foto: PAT

Świat poznał historię Nedy, gdy zbrodnia utrwalona telefonem komórkowym trafiła do na internetową stronę youTube. Kobieta brała udział w demonstracji przeciw sfałszowaniu czerwcowych wyborów odbywających się w Iranie. Na listach wyborczych nie można było odnaleźć kandydatów opozycji, a ochronę lokali z urnami stanowili uzbrojeni członkowie paramilitarnej organizacji Basidż.

Komunikaty o wynikach wyborów pojawiły się już w dniu głosowania. Podawano w nich, że dotychczas sprawujący władzę Mahmud Ahmadinedżad ponownie otrzymał ponad 60 procent głosów. – Tymczasem budynek ministerstwa, gdzie miały być liczone głosy, przypominał twierdzę – wspomina naoczny świadek. – Został odcięty od miasta trzema kordonami wozów opancerzonych i uzbrojonych policjantów.

Już następnego dnia zwolennicy reform wylegli na ulice, zaczęły się zamieszki. Odpowiedzialnością za nie władze obarczały opozycjonistów, nic nie robiąc sobie z postulatów demonstrantów. Iran podporządkowany doktrynie islamskiego państwa wyznaniowego stał się dla nich rzeczywistością nie do zaakceptowania. Chcieli demokracji. – Neda powtarzała, że nad Iranem zawisła depresja, przytłacza kraj niczym ciężka chmura – wspomina siostra zamordowanej. – Jest wszechobecna, ciąży nam na duszach, nie pozwala żyć ani głęboko zaczerpnąć tchu.

Opozycjoniści zaczęli zamieszczać w Internecie filmy nagrane telefonami komórkowymi. Materiały wykorzystywały potem niezależne telewizje, weryfikując oficjalne doniesienia. Władza coraz brutalniej rozprawiała się z demonstrantami codziennie wychodzącymi na ulice Teheranu.

Bito nie tylko mężczyzn, ale także kobiety, nawet w ciąży. To była największa fala protestów od czasów rewolucji islamskiej w 1979 roku. Neda, bohaterka brytyjskiego dokumentu, chodziła na demonstracje sama, z przyjaciółką, matką lub zaprzyjaźnionym nauczycielem muzyki.

Ten ostatni towarzyszył jej feralnego dnia, gdy została zastrzelona przez członka Basidżu. Reżim zaprzeczył jednak, by siły rządowe miały związek ze śmiercią dziewczyny. Korespondenta BBC oskarżono nawet, że sfingował jej śmierć na potrzeby filmu dokumentalnego. Oświadczono, że Neda – cała i zdrowa – przebywa w Grecji.

I wtedy świadkowie zabójstwa Nedy przerwali milczenie. Mimo prześladowań 40 dni po jej śmierci tysiące opozycjonistów zorganizowało uroczystość ku czci ofiar demonstracji.

Neda – irańska męczennica

0.45 | TVP 2 | wtorek

Świat poznał historię Nedy, gdy zbrodnia utrwalona telefonem komórkowym trafiła do na internetową stronę youTube. Kobieta brała udział w demonstracji przeciw sfałszowaniu czerwcowych wyborów odbywających się w Iranie. Na listach wyborczych nie można było odnaleźć kandydatów opozycji, a ochronę lokali z urnami stanowili uzbrojeni członkowie paramilitarnej organizacji Basidż.

Komunikaty o wynikach wyborów pojawiły się już w dniu głosowania. Podawano w nich, że dotychczas sprawujący władzę Mahmud Ahmadinedżad ponownie otrzymał ponad 60 procent głosów. – Tymczasem budynek ministerstwa, gdzie miały być liczone głosy, przypominał twierdzę – wspomina naoczny świadek. – Został odcięty od miasta trzema kordonami wozów opancerzonych i uzbrojonych policjantów.

Telewizja
Teatr TV i XIII księga „Pana Tadeusza" napisana przez Fredrę
Telewizja
Teatr TV odbił się od dna. Powoli odzyskuje widownię i artystów
Telewizja
Teatr Telewizji: Zgubny pęd za trendami
Telewizja
Polityka czy muzyka: Kombi Łosowskiego i Lombard w TV Republika, Martyniuk w Polsacie, Adams w Dwójce
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Telewizja
Nie będzie „Sylwestra Marzeń”. Koniec koszmaru mieszkańców Zakopanego