Reklama
Rozwiń
Reklama

Region młodych samobójców

Niewielkie Świętokrzyskie jest na trzecim miejscu ?w kraju pod względem liczby samobójstw.

Publikacja: 25.02.2014 00:39

Region młodych samobójców

Foto: Policja

W zeszłym roku najwięcej prób samobójczych było na  Śląsku – 1,1 tys. i w Małopolsce – 752. Ale tuż za nimi jest Świętokrzyskie – z 727 osobami, które próbowały się zabić. O ile jednak województwo śląskie ma 4,6 mln mieszkańców, to świętokrzyskie zaledwie 1,2 mln.

– Przyczyny samobójstw są zdecydowanie ekonomiczne: upadają zakłady, brak pracy. Paradoksalnie, mimo unijnych dotacji na różne cele, etatów nie przybywa – mówi „Rz" Dariusz Łuczak, pedagog z Ośrodka Interwencji Kryzysowej Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji.

W Świętokrzyskiem było w 2013 r. najwięcej w kraju samobójców o statusie bezrobotnego i bez stałego źródła utrzymania (także tu najwięcej desperatów chciało skończyć ze sobą, będąc  pod wpływem alkoholu).

Głośnej w ubiegłym roku próby samobójczej, przez samopodpalenie przed Kancelarią Premiera w Warszawie, dokonał latem 2013 r. właśnie bezrobotny  mężczyzna ze Świętokrzyskiego, Andrzej F. z Kielc.

Bez pracy jest w tym regionie co piąty młody człowiek, 86 proc. bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku.

Reklama
Reklama

O ile w całym kraju najczęściej na rozstanie z życiem decydują się osoby po 50., to w województwie świętokrzyskim robią to głównie młodzi.

Spośród tych, którzy targnęli się na życie, najwięcej – 86 – było osób w wieku 25–29 lat. Łącznie ponad połowa samobójców nie miała jeszcze pięćdziesiątki.

Niespełna co piąty samobójca jest w wieku od 50 do 59 lat.

Stosunkowo dużo samobójców – na tle średniej krajowej – jest po alkoholu.

Region wyróżnia coś jeszcze. Gdy w kraju ok. 70 proc. prób samobójczych jest skutecznych, tutaj – niewiele ponad jedna trzecia.

Eksperci tłumaczą, że desperaci nie tyle próbują zakończyć życie, co raczej wołają w ten sposób o pomoc.

Reklama
Reklama

– Niestety, wśród młodych ludzi na naszym terenie panuje przekonanie, że jeśli podejmą próbę samobójczą, to rozwiążą swoje problemy. Nie potrafią załatwiać tego w inny sposób.  Panuje swego rodzaju „moda" na samookaleczenie – mówi Dariusz Łuczak.

Mechanizm często jest taki: desperat dzwoni np. na policję i uprzedza, że chce się zabić. Takich telefonów funkcjonariusze odbierają mnóstwo.

– Rzeczywiście, praktycznie codziennie na naszym terenie dochodzi do prób samobójczych – mówi „Rz" Rafał Kochańczyk, wicekomendant świętokrzyskiej policji. – Trudno zliczyć, ile osób dzięki szybkiej interwencji uratowaliśmy.

Jak wyjaśnia, od zeszłego roku dzięki wojewodzie świętokrzyskiemu działa czynny całą dobę telefon dla osób w kryzysie. Jego numer i listę ośrodków, które udzielają pomocy, policja podaje na swojej stronie internetowej.

Samobójczych prób w województwie świętokrzyskim  przybywa – w 2012  r. było ich ok. 500. Jak zahamować ten trend?

– Potrzeba nowych miejsc pracy, większej stabilizacji i wyposażenia ludzi w umiejętności społeczne, tak by potrafili radzić sobie z trudnymi sytuacjami – uważa Dariusz Łuczak.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Polska się starzeje. Czym grozi nam kryzys demograficzny?
Społeczeństwo
Marznące opady to dopiero początek. IMGW wydał kolejne ostrzeżenia
Społeczeństwo
Nadchodzą duże zmiany w pogodzie. Temperatury mogą zaskoczyć
Społeczeństwo
W prognozach pogody znowu duży mróz. Ostrzeżenia IMGW dla części kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama