Reklama

Specjaliści przenoszą się z Białorusi na Ukrainę

Białoruscy informatycy, którzy przenieśli się na Ukrainę, wygenerują rocznie dodatkowe około 120 mln dolarów przychodów do budżetu Ukrainy. Kijów przygotowuje dla nich kolejne zachęty. Chce przyjąć w tym roku około pięciu tysięcy Białorusinów z rodzinami.

Aktualizacja: 17.10.2020 10:27 Publikacja: 17.10.2020 09:06

Specjaliści przenoszą się z Białorusi na Ukrainę

Foto: AdobeStock

Około 1200 białoruskich informatyków przeniosło się już na Ukrainę po stłumieniu przez reżim Łukaszenki protestów z 9-10 sierpnia. Poinformował o tym minister transformacji cyfrowej Ukrainy Aleksander Borniakow, pisze Deutsche Welle.

Zdaniem ministra, białoruskich specjalistów wciąż przybywa, bo sytuacja na Białorusi się nie normalizuje.

„Mamy infolinię i odnotowujemy, że granicę we wrześniu przekroczyło około tysiąca informatyków, podczas gdy w sierpniu było ich około dwustu. Przepływ rośnie, bo sytuacja się nie uspokaja" - podkreśla urzędnik.

Na początku września ministerstwo transformacji wraz z MSZ i ministerstwo gospodarki uruchomiło portal informacyjny z całodobową obsługą osób planujących wyjazd z Białorusi. Oprócz strony, która zawiera szczegółowe informacje o przeprowadzce na Ukrainę i zatrudnieniu, istnieje również call center. DW zadzwonił tam przed północą i był w stanie skontaktować się z pracownikiem call center, który powiedział, że są telefony od zainteresowanych odbierają nawet o 3-4 rano. W tym roku Ukraina chce przyciągnąć do pięciu tysięcy białoruskich specjalistów. Rząd zliberalizował wymagania dotyczące przeprowadzki. M.in. staż pracy został skrócony do trzech lat, a minimalny dochód specjalisty przed przyjazdem na Ukrainę za rok poprzedni powinien wynieść co najmniej 24 tys. dolarów w przeliczeniu.

Dekret prezydenta Wołodymyra Zełenskiego likwiduje wiele barier biurokratycznych. Między innymi skraca do 5 dni termin wydawania zezwoleń na pracę wysoko wykwalifikowanym informatykom. - Firma, dla której pracuję, ma kilka biur - w Rosji, na Białorusi, Ukrainie, Litwie i w Polsce. Mógłbym przenieść się do dowolnego z tych krajów, ale wybrałem Kijów - powiedział w rozmowie z DW Paweł Bogdanow, dyrektor techniczny w AventusIT, specjalizującej się w technologiach finansowych. Dlaczego wybrał właśnie Ukrainę? „Mam dzieci i powinny trafić do przedszkola. Moja żona też musi szukać pracy, nie jest informatykiem. Ponieważ na Ukrainie nie ma bariery językowej, jest o wiele łatwiej. Języki ukraiński i białoruski są bardzo podobne" - mówi Bogdanow.

Reklama
Reklama

Jednak nie wszyscy wybierają Ukrainę. Firma w której pracuje Bogdanow, zatrudnia 40 osób na Białorusi, z czego 6 przeniosło się do Polski, 6 na Litwę, a tylko 3 na Ukrainę. „Litwa, bo Białorusinów jest tam wielu. W Wilnie jest nawet oficjalna białoruska szkoła państwowa. Polska jest dobrze rozwiniętym krajem UE, ale trudniej jest tam pojechać z rodziną" - mówi, dodając, że gdyby nie było rodziny, to trafiłby do Polski.

Znana spółka PandaDoc, która tworzy oprogramowanie do automatyzacji obiegu dokumentów, też podjęła decyzję o przenosinach na Ukrainę. Znaczenie miał tu fakt, że czterech szefów tej firmy zostało zatrzymanych przez białoruskie siły bezpieczeństwa.

Ilia Nieschodowski dyrektor Instytutu Transformacji Społeczno-Gospodarczej policzył, ile wyniesie dla Ukrainy ekonomiczny efekt obecności białoruskich informatyków.

- Jeśli przybyło 1200 specjalistów, to dodatkowe wpływy walutowe na Ukrainie wynoszą około 120 milionów dolarów rocznie. Ponadto pensja informatyka waha się od 2000 do 7000 dolarów miesięcznie, z czego część wyda na Ukrainie - ocenił Nieschodowski.

Wnioski o relokację od białoruskich firm IT na Ukrainie przyjmuje Europejskie Stowarzyszenie Inżynierii Oprogramowania (EASE). Jak dotąd organizacja otrzymała już ponad 40 wniosków z Białorusi.

Największa firma która zdecydowała się przenieść swój biznes z Białorusi na Ukrainę zatrudnia 1500 pracowników.

Rynek pracy
Programy dobrowolnych odejść w nowej odsłonie. Częściej kameralne niż masowe
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rynek pracy
Rynek pracy USA zaskoczył. Po tych danych Fed może wstrzymać cięcia
Rynek pracy
AI zmienia rynek pracy. W Polsce wolniej niż na świecie
Rynek pracy
Prezes Randstad: Zetki nie są pierwszym pokoleniem, któremu trudno na rynku pracy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama