Reklama

Rząd chce wydać miliardy na ratowanie przed suszą

Warty 14 mld zł program rozwoju, a właściwie ratowania polskiej retencji, trafi w przyszłym tygodniu pod obrady Rady Ministrów.

Aktualizacja: 25.07.2019 16:02 Publikacja: 25.07.2019 15:51

Rząd chce wydać miliardy na ratowanie przed suszą

Foto: Fotorzepa, Bartosz Siedlik

– Po raz pierwszy powstał program, który podchodzi kompleksowo do wszystkich rozwiązań w zakresie retencji, żeglugi, zapobiegania powodzi oraz małej retencji w rolnictwie – mówił na dzisiejszej konferencji prasowej Marek Gróbarczyk, minister gospodarki wodnej i żeglugi śródlądowej. 

Czytaj także:  Kopalnie odkrywkowe potęgują suszę w Polsce 

Na warty blisko 14 mld zł złożą się 94 inwestycje, w tym 30 zbiorników retencyjnych, stopnie wodne i udrożnienie dróg wodnych. – Jest to jedyne rozwiązanie, które może dziś zahamować ten bardzo niebezpieczny stan, bo susza uderza nie tylko w rolnictwo, ale oddziałuje negatywnie na energetykę – mówi Gróbarczyk. Dodaje, że obecnie jest wiele inicjatyw „pseudoekologicznych”, które mogą doprowadzić za rok nawet do wyschnięcia Wisły. – Ten program jest jedynym właściwym kierunkiem, który może doprowadzić do utrzymywania wód w Polsce na poziomie takim, który zabezpieczy odpowiedni poziom wody – mówi minister.

Za większość inwestycji odpowiada powołane przed półtora rokiem przedsiębiorstwo Wody Polskie. - Wody Polskie to jednostka powołana do całokształtu gospodarki wodnej, jesteśmy przygotowani do tego, by budować zbiorniki retencyjne – mówi Przemysław Daca, prezes spółki.

Ogólnopolski program inwestycji ma odmienić stan polskiej gospodarki wodnej, która cierpi z powodu półwiecznych już zaniedbań. Lapidarnie sytuację w Polsce określiła ostatnio Najwyższa Izba Kontroli, która nazwała Polskę – pustynią Europy. Nasz kraj zatrzymuje bowiem jedynie 6 proc. przepływającej przez niego wody, a moglibyśmy nawet 15 proc. Hiszpanie potrafią zatrzymywać nawet 45 proc. wody. Eksperci polskie zasoby wodne porównują do tych z Egiptu, na Polaka przypada 1,6 tys. metrów sześciennych wody, co oznacza trzykrotnie mniej niż średnia europejska.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Susza nęka Francję i Niemcy 

Program rozwoju polskiej retencji ma ruszyć od 2020 r., ale już w tym roku Wody Polskie na poprawę retencji planują wydać łącznie 473 mln zł. Chodzi m. in. o wartą 50 mln zł rewitalizację zbiornika w Rzeszowie. Tymczasem poziom wód w rzekach jest dziś tak niski, że tylko centymetry dzielą nas od pobicia wyników rekordowej suszy z 2015 r. – Susza hydrologiczna jest w całym kraju, najbardziej intensywna na zachodzie kraju, południowym zachodzie i w Polsce centralnej – mówi Paweł Staniszewski, hydrolog Instytu Monitorowania Gospodarki Wodnej.

Na Odrze i Wiśle, głównych rzekach Polski, notowane są tak niskie stany wód, że w Warszawie do pobicia poprzedniego rekordu brakuje 17 cm. Jeśli nie nadejdą ulewy, a nikt ich nie zapowiada, tegoroczna susza hydrologiczna może okazać się największa od... XIX wieku. – Niestety w najbliższych dniach będą upały, w konsekwencji susza będzie się pogłębiać – mówi hydrolog. 

Więcej w jutrzejszym wydaniu „Rzeczpospolitej” 

Rolnictwo
Putin sprowadził staroobrzędowców z Brazylii do Rosji. Zostali doprowadzeni do ruiny
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Rolnictwo
Chcieli postawić blok mieszkalny obok gospodarstwa. Przełomowa decyzja ws. rolnika
Rolnictwo
Ukraina apeluje do Zachodu o sankcje na afrykański kraj. Ważny powód
Materiał Promocyjny
TSW 2026: barometr technologii i rynku dla sadownictwa oraz warzywnictwa
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama