Jeszcze niedawno minister Ardanowski nazywał przedstawicieli AgroUnii „pustką intelektualną", a protesty rolników w Warszawie zakończyły się postawieniem ich prezesowi zarzutów karnych przez prokuratora. Tymczasem dziś sytuacja zmieniła się na tyle, że relacje rolników z AgroUnii i ministerstwa rolnictwa oraz innych instytucji państwowych jeszcze nigdy nie były tak dobre. Nie dość, że ich kłopoty z prawem po paleniu opon na placu Zawiszy nieoczekiwanie odchodzą w przeszłość, to jeszcze tuż przed wyborami zyskali bardzo lukratywny kontrakt. Za półtora miesiąca wyświetlania postów na swoim koncie na Facebooku rolnicy z AgroUnii zainkasują 89 tys. brutto z Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.