ASF zablokował nam właśnie eksport mięsa wieprzowego i wołowego na Kubę. Tragedii jednak nie ma, bo... w ogóle nie eksportujemy tam wieprzowiny. – Główny Inspektorat Weterynarii niezwłocznie podejmie kroki w celu zniesienia wyżej wymienionych ograniczeń – deklaruje mimo wszystko urząd.
Bywa więc zabawnie, a jednak ASF jest narastającym problemem na świecie, pokonuje granice kolejnych krajów. Długo też nie zniknie z Polski, gdzie w ciągu pierwszych dwóch miesięcy zarejestrowano około 420 przypadków ASF u dzików. Kulminacja dopiero przed nami – w wakacje. W Belgii – od września ASF znaleziono już u 520 dzików, a dwie osoby aresztowano. W Chinach potwierdzono właśnie 123 ognisko ASF w Chinach, w hodowli liczącej 23 tys. świń. Wirus dotarł właśnie z Chin do Wietnamu – tu winni są turyści i szmuglowanie zwierząt. A co jest za naszą wschodnią granicą - w zasadzie nie wiadomo, bo Białoruś niczego nie raportuje z zasady, a Ukraina ma inne problemy, ASF jest też na terenie już całej Rosji.