Informacja o wypuszczeniu z zakładu karnego Ryszarda Cyby, który odsiadywał wyrok dożywocia za brutalne morderstwo działacza PiS Marka Rosiaka, wzbudziła w ostatnich dniach wiele kontrowersji.
Sąd Okręgowy w Łodzi zdecydował o zawieszeniu kary ze względu na trwałe i nieuleczalne zaburzenia psychiczne Ryszarda Cyby. Skazany został przewieziony do schroniska dla bezdomnych. Jak podało Ministerstwo Sprawiedliwości nie chciał tam przyjmować leków i awanturował się. W związku z zachowaniem Cyby personel schroniska wezwał policję. Następnie pogotowie zabrało Cybę na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego, gdzie obecnie przebywa.
Czytaj więcej
Ryszard Cyba, skazany na dożywocie za zabicie w 2010 r. działacza PiS Marka Rosiaka, opuścił zakł...
Adam Bodnar: nie dostrzeżono wagi znaczenia i sprawy
Do sprawy odniósł się w czwartek w TVN24 minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar, który przyznał, że „w tej sprawie było wiele błędów”. - I to myślę, że na poziomie funkcjonowania różnych instytucji i koordynacji działań ze sobą, jak również na takim poziomie komunikacyjnym, takiego zaalarmowania, że to jest ważna sprawa i że należy bardzo dokładnie się przyjrzeć, co się będzie działo w kontekście zawieszenia wykonywania kary w stosunku do pana Ryszarda - mówił.
Zdaniem ministra „nie dostrzeżono wagi znaczenia i sprawy, i też osoby, której dotyczy całe postępowanie”. - Wczoraj wysłałem specjalnie prokuratora z Departamentu Postępowania Sądowego w Prokuraturze Krajowej do Łodzi, żeby zapoznał się z aktami postępowania i czekam na kompleksową notatkę w tej sprawie – poinformował minister.