Michał Kołodziejczak, kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Sejmu z okręgu nr 37 (Konin) był w środę w Radiu Zet pytany, czy Polska powinna wpuścić zboże z Ukrainy? - Nie - odparł.
Polska utrzymała zakaz importu z Ukrainy pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika, tłumacząc ten krok koniecznością ochrony interesów polskich rolników. Komisja Europejska nie zdecydowała się na przedłużenie tymczasowego embarga, które obowiązywało do 15 września. Władze Ukrainy poinformowały o złożeniu skargi do Światowej Organizacji Handlu (WTO) m.in. na Polskę. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Taras Kaczka, ukraiński wiceminister gospodarki i handlu zapowiadał, że Ukraina wprowadzi embargo na cebulę, pomidory, kapustę i jabłka z Polski.