Czy po zapowiedzi, że TK „wkrótce” zajmie się wnioskiem prezydenta w sprawie ustawy o SN, w Brukseli słychać już szelest przeliczanych pieniędzy, które zaraz zostaną wypłacone Polsce w ramach KPO?
Nie słychać szelestu ani żadnego innego odgłosu związanego z KPO. Wszyscy są zdumieni tym, że Polska, która mogła być jednym z największych beneficjentów Funduszu Odbudowy nie chce skorzystać z tych środków. A właściwie to polski rząd nie chce, bo Polacy ich się domagają. Wypłacono już gigantyczne pieniądze wielu krajom UE. Te państwa budują przewagę konkurencyjną nad polskimi przedsiębiorcami. Dzieje się tak tylko dlatego, że politycy Zjednoczonej Prawicy nie potrafili się dogadać.
Czytaj więcej
Pismo sześciu sędziów TK do Julii Przyłębskiej ucina wszelkie spekulacje dotyczące szybkiego rozp...
Może Zjednoczona Prawica nie chce się tym zająć, bo jest przekonana, że pieniądze przyjdą dopiero po wyborach?
Wszyscy mają nadzieję, że uda się odsunąć Zjednoczoną Prawicę od władzy, a potem nowy rząd bardzo szybko dogada się z KE i odblokuje KPO. Wtedy może być jednak za późno, ponieważ KPO musi zostać zakontraktowane do końca 2023 r., to obowiązuje wszystkie państwa członkowskie. A nie da się zakontraktować 300 miliardów w półtora miesiąca. To fizycznie niemożliwe, ponieważ będzie za mało czasu na wybranie projektów i podpisanie umów. Rząd ma ostatni moment, żeby odblokować KPO.