– Całą swoją wiedzę oddałem Gruzji. Teraz oddaję zdrowie i proszę jedynie o to, by pozwolono mi na odpowiednie leczenie. Jeżeli jest taka potrzeba, oddam swoje życie. Stan mojego zdrowia znacznie się pogorszył – mówił ostatnio Micheil Saakaszwili w tbiliskim sądzie. Łączył się zdalnie z jednego z miejscowych szpitali, w którym od miesięcy jest uwięziony. Były prezydent podnosił szpitalną koszulę i pokazywał swoje wychudzone ciało. – Katują mnie i trują – oświadczył. Wyciągnął kartkę i po ukraińsku wyraził poparcie oraz uznanie dla prezydenta Zełenskiego i powiedział, że Ukraina zwycięży w trwającej od niemal roku wojnie. Zażyczył też sobie, by jego serce zostało pochowane w Kijowie, jeżeli nie dożyje do tego zwycięstwa.