Nie będzie powtórki z 2014 r.: Stany nie dadzą się zaskoczyć atakiem Rosji, który zakończył się aneksją Krymu i okupacją Donbasu. – Znamy partyturę Kremla: pretekst rzekomych prowokacji ze strony Ukrainy, aby wprowadzić w życie dawno zaplanowany scenariusz – podkreśla sekretarz stanu Antony Blinken. We wtorek weźmie udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów NATO w Rydze.
– Wszystkie opcje są na stole. NATO rozstrzygnie, jakie podejmie kroki – oświadczyła zastępczyni Blinkena Karen Donfried. A sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg ostrzegł Moskwę przed „kosztami i konsekwencjami" inwazji na Ukrainę.