Reklama

Jan Zielonka: Wojna hybrydowa Rosji z Zachodem to jeszcze nie inwazja militarna na Polskę

Wojna z Rosją, nawet ta w Ukrainie, jest wojną o system wartości, a nie o taki czy inny skrawek terytorium. Gdy nasze normy i wartości będą przypominać te promowane przez Putina, to już przegraliśmy wojnę, którą nas dzisiaj tak straszą.
Wojna z Rosją, nawet ta w Ukrainie, jest wojną o system wartości, a nie o taki czy inny skrawek tery

Wojna z Rosją, nawet ta w Ukrainie, jest wojną o system wartości, a nie o taki czy inny skrawek terytorium. Gdy nasze normy i wartości będą przypominać te promowane przez Putina, to już przegraliśmy wojnę, którą nas dzisiaj tak straszą.

Foto: AFP

Od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. panuje w Polsce stan wojenny, którego nie należy mylić z tym wprowadzonym przez gen. Jaruzelskiego. Po pierwsze, widzę narastającą psychozę wojny. Choć wojny prawdziwej u nas nie ma i jej groźba jest wciąż hipotetyczna. Po drugie, zagrożenie zewnętrzne jest coraz częściej używane do legitymizacji posunięć arbitralnych czy wręcz sprzecznych z zasadami liberalnej demokracji. Po trzecie, widzę narastającą agresję samozwańczych patriotów wobec rzekomych „zdrajców”. Po czwarte, wojna kształtuje decyzje społeczno-gospodarcze w coraz większym stopniu. Po piąte, narasta przekonanie, że tylko silny lider może prowadzić naród do zwycięskiej walki.

Czytaj więcej

Jan Zielonka: Logika wyborcza nie pomaga w rządzeniu

Co należy robić, by stan wojenny nie przybrał form politycznej patologii?

Czym innym jest ignorowanie zagrożeń, a czym innym sztuczne podsycanie strachu z uwagi na partyjne układanki. Wojna hybrydowa to nie to samo co militarna inwazja na Polskę. Skuteczna obrona wymaga nie tylko mięśni, lecz też rozumu. A trudno o rozum w atmosferze paniki i konfrontacji. Wojna z Rosją, nawet ta w Ukrainie, jest wojną o system wartości, a nie o taki czy inny skrawek terytorium. Gdy nasze normy i wartości będą przypominać te promowane przez Putina, to już przegraliśmy wojnę, którą nas dzisiaj tak straszą.

Nie może być też zgody na działania bezprawne, nawet tych w mundurach, ani na pompowanie pieniędzy w wojsko bez transparentności i publicznej debaty.

Co należy robić, by stan wojenny nie przybrał form politycznej patologii? Trzeba stawić opór propagandzie wojennej w tradycyjnych mediach i tych społecznościowych. Trzeba skończyć z demonizacją aktywistów i komentatorów, którzy mają odmienne zdanie od frakcji wojennych w największych partiach. A rząd pod pretekstem wojny nie może wydawać dekretów łamiących konstytucję i prawo międzynarodowe. Nie może być też zgody na działania bezprawne, nawet tych w mundurach, ani na pompowanie pieniędzy w wojsko bez transparentności i publicznej debaty.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Dlaczego Kijów nie może upaść

Bez (liberalnych i demokratycznych) sojuszników nie stawimy czoła Rosji

Czas też skończyć z kultem jednostki, bo demokracja wymaga podziału władzy między różne organy państwa oraz kontroli władzy przez niezależne sądy i media. Silne przywództwo w podzielonym ideologicznie państwie wymaga otwarcia na dialog i kompromis. Nie zapominajmy również, że sami Rosji nie stawimy czoła bez względu na planowane „tarcze”. Ostentacyjne machanie flagą narodową i erozja standardów liberalnej demokracji obniżają gotowość sojuszników do poświęceń na rzecz obrony Polski.

analizy
Michał Kolanko: Czy istnieje PiS poza Jarosławem Kaczyńskim?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama