Należy podkreślić dwa bardzo ważne aspekty procesu byłego prezydenta USA. Ława przysięgłych sądu nowojorskiego uznała, że Donald Trump złamał prawo, płacąc aktorce porno Stormy Daniels 130 tys. dolarów za milczenie w sprawie ich rzekomej relacji seksualnej. Dlaczego miałoby to jednak wpłynąć na jego szanse odbicia Bidenowi Białego Domu? Przecież Trump dopuścił się złamania prawa jako zwykły obywatel a nie prezydent Stanów Zjednoczonych. Ten wątek jest systematycznie pomijany przez media nurtu głównego, które świadomie nadużywają określenia „były prezydent złamał prawo”. Otóż w czasie, kiedy doszło do złamania prawa, nie był jeszcze prezydentem, zatem to określenie nosi znamiona manipulacji i jest zwyczajnym kłamstwem.