Trzęsienie ziemi w polskim wojsku jest powodem do poważnego niepokoju. Dowództwo armii obejmuje generał bez wykształcenia sztabowego, kierujący dotychczas obroną terytorialną. Jest to formacja, której łatwo użyć do celów politycznych. Zamieszanie to musi wywoływać zaniepokojenie naszych sojuszników. Nie znamy w pełni powodów, dla których najwyżsi oficerowie polskiej armii składają dymisję, trzeba to jednak traktować jako poważny sygnał ostrzegawczy przed wyborami.
Wybory nie są uczciwe
Kampania wyborcza nie spełnia kryteriów wolnych wyborów. Telewizja publiczna, jedyna, jaka jest dostępna w wielu obszarach kraju, jest telewizją partyjną. Środki na propagandę PiS lecą z państwowej kasy. Seans przedwyborczy zaaranżowany przez TVP doskonale ilustruje ten problem. Jarosław Kaczyński wysyła na debatę Mateusza Morawieckiego, którego głównym przesłaniem jest atak na przywódcę opozycji. Debatę prowadzi pseudodziennikarz, najmita PiS.
Czytaj więcej
Trzęsienie ziemi na najwyższych stanowiskach dowódczych w polskich Siłach Zbrojnych. Wypowiedzeni...
Sposób, w jaki Kaczyński sprawuje władzę, charakteryzuje się daleko idącą nieprzejrzystością. Szef największej, rządzącej partii nie stanął na czele rządu. Centrum państwa zdaje się być siedziba PiS na Nowogrodzkiej, a nie Sejm na Wiejskiej. Przypomina to czasy PRL, gdy państwem kierowało Biuro Polityczne komunistycznej partii.
Wszystkie instytucje podporządkowane PiS
Gospodarka ma opierać się w coraz większym stopniu na państwowej własności. Tzw. plan Morawickiego to projekt poddania gospodarki dyktatowi państwa. Symbolem tych finansowanych za pieniądze podatków inwestycji jest m.in. bezużyteczny przekop na Mierzei Wiślanej. Dotychczas jedynym osiągnięciem tej polityki jest najwyższa w UE inflacja. Sprawy gospodarcze poddane są potrzebom politycznym, czego jaskrawym przykładem jest manipulowanie przy cenach paliw i stopach procentowych banku centralnego, co służy propagandzie wyborczej PiS.