Kamila Gasiuk-Pihowicz z Koalicji Obywatelskiej lansuje się z rolnikami na dożynkach, lamentując na Twitterze, że hodowcom jest coraz ciężej. Ta sama Gasiuk-Pihowicz swego czasu ochoczo głosowała za „piątką dla zwierząt” – skrajnym projektem PiS, który oznaczałby gigantyczne problemy dla hodowców właśnie, gdyby po kryzysie w koalicji nie trafił do sejmowej zamrażarki.
Janusz Cieszyński, minister cyfryzacji, ogłasza, że w mObywatelu – aplikacji z dokumentami cyfrowymi – będzie można oglądać mecze polskiej reprezentacji (po rozwalcowaniu nas przez Albanię wydaje mi się, że to średni materiał na kiełbasę wyborczą). Państwo ma się zatem zająć czymś, do czego w ogóle nie jest powołane, korzystając z instrumentu, który ma służyć zupełnie czemu innemu.