Wykonany w technologii stealth - ograniczającej do minimum możliwości jego wykrycia - bombowiec jest zdolny do przenoszenia zarówno broni konwencjonalnej, jak i nuklearnej. Wyróżnia się też dużym zasięgiem, co umożliwia mu m.in. możliwość tankowania w locie.

Bombowiec może też prowadzić misje rozpoznawcze i wojnę elektroniczną.

W 2010 roku szacowano, że samolot będzie kosztował około 550 milionów dolarów, dziś ta kwota skorygowana przez inflację wzrosła do 750 milionów za jedną maszynę.

Siły Powietrzne USA planują zakup co najmniej 100 samolotów i rozpoczęcie wymiany bombowców w swojej flocie. B-21 "Raider" zastąpią bombowce starszych typów B-52 i B-1B. Pełna wymiana ma nastąpić w latach 40. XXI wieku.

Ann Stefanek, rzeczniczka Sił Powietrznych, powiedziała, że B-21 "Raider" jest w fazie testów w locie. Próby w locie to krytyczny etap kampanii testowej zarządzanej przez Centrum Testowe Sił Powietrznych.

Obecnie produkowanych jest sześć samolotów testowych. Są budowane na tej samej linii, przy użyciu narzędzi, procesów i techników, którzy zbudują samolot produkcyjny.

Pierwszy samolot szóstej generacji

Maszynę produkuje amerykański koncern technologiczny i obronny Northrop Grumman Corporation, który wygrał konkurs, pokonując konsorcjum złożone z firm Boeing i Lockheeed Martin. 

Northrop Grumman nazywa bombowiec pierwszym na świecie samolotem “szóstej generacji”

W 2019 roku jeden z czołowych generałów Sił Powietrznych zasugerował, że bombowiec będzie mógł latać już w grudniu 2021 roku, ale później służby przesunęły ten termin na połowę 2022 roku. Na początku 2022 r. Siły Powietrzne  opóźniły termin pierwszego lotu  do 2023 r.