Fit-outy, czyli wykończenie i urządzenie wnętrz, m.in. biur, ostatnio bardzo zdrożały. – Do tej pory koszty przygotowania powierzchni biurowej z reguły ponosili właściciele budynków. Żeby przyciągnąć najemców, oferowali wykończenie ich siedzib pod klucz – tłumaczy Agnieszka Węglarz, dyrektor działu fit-out w firmie Biuro Na Miarę. – Przy pięcioletnich umowach najmu proponowany budżet zwykle wystarczał, ale przy kontraktach trzyletnich, gdzie budżet był już mniejszy – niekoniecznie. Mówimy tu o standardowych wykończeniach. Najemca, któremu zależało na wyższym standardzie, musiał się liczyć z dopłatami.