Może i Elton John jest dobrym aktorem, ale w filmie promującym nowy album widzimy jak mówi, że „Who Believes in Angels?” to najlepsza jego płyta nagrana po pięćdziesiątce, a może nawet i w życiu. I zasłania oczy, i płacze.
Przygodę z nowym albumem zapowiedziała piosenka „Never Too Late”, która promowała dokument poświęcony gigantowi muzyki „Elton John: Never Too Late”, który od 13 grudnia można oglądać na platformie Disney+. Premiera dokumentu miała być dodatkiem do pożegnalnej trasy koncertowej „Farrewell Yellow Brick Road”. Piękna i podnosząca na duchu opowieść o poszukiwaniu szczęścia i odkupienia w miłości i rodzinie stanowi finał dokumentu.
Elton John i Brandi Carlile nagrywają
Elton i Brandi napisali „Never Too Late” latem 2023 r. Podczas kolacji rozmawiali o życiu, rodzinie, planach na przyszłość i współpracy przy nowych projektach. Brandi obejrzała też niedokończony fragment niezatytułowanego wówczas jeszcze filmu dokumentalnego. Materiał zainspirował wokalistkę do napisania piosenki. Otrzymała od Berniego Taupina, stałego librecisty Eltona Johna wskazówki dotyczące tego, w jaki sposób on pisał teksty dla Eltona. Kiedy „Never Too Late” było gotowe, twórcy dokumentu, że zdecydowali, iż tytuł piosenki będzie jednocześnie tytułem filmu.
– Ta wczesna wersja filmu była dla mnie bardzo poruszająca. Niesamowicie było zobaczyć historyczne nagrania Eltona i trajektorię jego życia. Nigdy nie jest za późno, żeby znaleźć miłość swojego życia, założyć rodzinę czy zmienić zdanie na jakikolwiek temat – komentuje Brandi Carlile. O ile Eltona Johna przedstawiać nie trzeba, ona polskim fanom może być nie znana, choć ma na koncie kilkanaście autorskich albumów i 11 Grammy. Pochodzi z Seatle, jej talent dostrzegł Dave Metthews, specjalnością zaś Brandi stało się łączenie alternatywnego folku z popem.