Wszyscy wiemy, jakie przychody dały Warszawie trzy koncerty Taylor Swift. Latem Warszawa korzysta z PGE Narodowego, wciąż jest jednak jedyną stolicą Europy, która nie ma hali widowiskowo-sportowej na ok. 20 tys. widzów. Jej powstanie blokował rząd Zjednoczonej Prawicy, karząc opozycyjny samorząd. Co dalej?
Najlepszym miejscem na wielofunkcyjną salę widowiskowo-sportową są błonia Stadionu Narodowego. Minister sportu jest zdecydowany i zdeterminowany zrealizować tę inwestycję. Niestety, mamy duży problem, ponieważ minister kultury Piotr Gliński wyposażył w te działki Muzeum Nauki i Techniki. Taka jest spuścizna PiS-u. Żeby kontynuować plany związane z budową hali, najpierw musimy uporządkować sprawy własnościowe działek. Nad tym pracujemy.