Reklama
Rozwiń
Reklama

Włamał się do baru, by ukraść... ketchup

Nawet do 10 lat więzienia grozi mieszkańcowi Olsztyna, który włamał się do KFC, skąd ukradł ketchup i plastikowe kubeczki.

Aktualizacja: 08.05.2015 12:04 Publikacja: 08.05.2015 12:00

Włamywacz pomylił drogę, a jego auto zawisło na krawężniku

Włamywacz pomylił drogę, a jego auto zawisło na krawężniku

Foto: materiały policji

Złodziej miał pecha. Podczas ucieczki pomylił drogę, jego samochód stoczył się ze skarpy i zawisł na krawężniku.

Świadkowie tego zdarzenia wezwali policję. Ta pojechała na ul. Pstrowskiego w Olsztynie by sprawdzić co się stało.

Z ustaleń mundurowych wynikało, że kierowca chryslera pomylił drogę. Był pijany. Miał ponad dwa promile w organizmie. Jego samochód stoczył się ze skarpy i zawisł na krawężniku

W trakcie oględzin auta na siedzeniu pasażera jeden z funkcjonariuszy zauważył przedmioty, które mogły pochodzić z zamkniętego lokalu gastronomicznego.

– Były to ketchupy, plastikowe kubki z logo znanej restauracji, podstawki pod kubki, chusteczki higieniczne i kosz na drobiazgi – wylicza policjant.

Reklama
Reklama

Mundurowi pojechali do pobliskiego lokalu sieci. Okazało się, że doszło tam do włamania. Ktoś wyważył jedno z okien. - Włamywacz nie wchodził do środka. Zabrał przedmioty, które były w zasięgu ręki - dodaje policjant.

Podejrzenia padły na kierowcę chryslera. Mężczyzna został zatrzymany. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty kradzieży z włamaniem oraz jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

'

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama